Motel Jurajski

 » Mistrz. Krakowa Juniorów
 » Mistrz. Krakowa Jun.Młd
 » Liga Juniorów (Kraków I)
 » Liga Juniorów (Kraków II)
 » Liga Oldbojów (Kraków)

 » Ekstraklasa futsalu
 » Ekstraklasa futsalu (Krak.)
 » I liga futsalu (Kraków)
 » II liga futsalu (Kraków)
 » III liga futsalu (Kraków)
 » IV liga futsalu (Kraków)

 » Ekstraklasa
 » I liga
 » II liga
 » III liga
 » IV liga (Kraków-Wadowice)
 » IV liga (Tarnów-Nowy Sącz)
 » Klasa Okręgowa (Kraków I)
 » Klasa Okręgowa (Kraków II)
 » Klasa Okręgowa (Wadowice)
 » Klasa Okręgowa (Tarnów)
 » Klasa Okręgowa (N. Sącz)

 » Klasa A (Kraków I)
 » Klasa A (Kraków II)
 » Klasa A (Kraków III)
 » Klasa A (Wieliczka)
 » Klasa A (Myślenice)
 » Klasa B (Kraków I)
 » Klasa B (Kraków II)
 » Klasa B (Kraków III)
 » Klasa B (Wieliczka)
 » Klasa B (Myślenice)
 » Klasa C (Kraków I)
 » Klasa C (Kraków II)
 » Klasa C (Kraków III)
 » Klasa C (Wieliczka)
 » Klasa C (Myślenice)

 » Małopolska Liga Juniorów
 » I liga (Kraków)
 » I liga (Wadowice)
 » I liga (Tarnów)
 » I liga (Nowy Sącz)

 » II liga (Kraków I)
 » II liga (Kraków II)
 » II liga (Wieliczka)
 » II liga (Myślenice)

 » III liga (Kraków)
 » III liga (Wieliczka)
 » III liga (Myślenice)

 » Małopolska Liga Jun. Młd.
 » I liga jun.młd (Kraków)
 » I liga jun.młd (Tarnów I)
 » I liga jun.młd (Tarnów II)
 » Małopolska Liga Trampkarzy
 » Małopolska Liga Młodzików
 » Sparingi
 » Liga Taxi (Kraków)
 » Liga MPK (Kraków)
 » Archiwum rozgrywek

 » I liga (Kraków)
 » II liga (Kraków)

 » I liga
 » II liga
 » III liga

 » Redakcja
 » Reklama
 » Kontakt
 

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

kwiatoo -  08.09.2010r. 22:50  relacja, rozmowy i zdjęcia: piotr kwiecień
Niewykorzystane sytuacje się mszcząA klasa (Kraków I): Pogoń Miechów - Jutrzenka Giebułtów 1:1 (0:0).

A klasa (Kraków I), 08.09.2010
Pogoń Miechów - Jutrzenka Giebułtów 1:1 (0:0)
A.Kowalczyk 58 - Dziuba 89

Sędziował: Janusz Fliśnik (Kraków)
Żółta kartka: Ł.Kowalczyk
Widzów: 70
Pogoń: Paczyński - K.Dąbrowski, Kaczor (68 R.Dudziński), Krupa, Węglarz - T.Piwowarski, G.Dąbrowski, M.Dudziński, A.Kowalczyk (86 Kula) - Górski, Owczarski.
Jutrzenka: Dominik - Dziuba, Ł.Kowalczyk (66 Brożek), Gurbiel, Ziółko - Ryś (64 B.Piwowarski), Stolarz, Krzywda, Halota (79 Federowicz), Domagalski (77 Klimek) - Wołczyk.

Oba zespoły zaliczane są do grona faworytów tej grupy ale jak dotąd przede wszystkim gubią punkty i dzisiejszy pojedynek był dla nich szansą, by znaleźć się wreszcie w czołówce tabeli. Remis udaremnił tą próbę zarówno Pogoni jak i Jutrzence choć trzeba uczciwie przyznać, że swoją grą ani jedni, ani drudzy nie zachwycili. 

W pierwszej odsłonie lepiej prezentowali się goście, którzy jednak tylko dwukrotnie zagrozili bramce Paczyńskiego. Obie sytuacje stworzyli dopiero w końcowce pierwszej połowy. Najpierw z dośrodkowaną z końcowej linii boiska przez Domagalskiego piłką minął się przed bramką Ryś, a w 45 minucie Domagalski minimalnie niecelnie lobował golkipera miechowian. Ci odgryźli się także dwukrotnie. W 8 minucie M.Dudziński próbował zaskoczyć Dominika z rzutu wolnego z 25 metrów (strzał tuż nad poprzeczką), a w 31 minucie po kapitalnej indywidualnej akcji Owczarskiego, w polu karnym gości powstało potworne zamieszanie, które po kiksie Ł.Kowalczyka oraz Górskiego, wyjaśnił ostatecznie Ziółko. 

W drugiej części gry na boisku wciąż trwała zacięta walka ale tym razem z lekkim wskazaniem na miejscowych. I to właśnie podopieczni Marcina Dudzińskiego w 58 minucie objęli prowadzenie. Z ostrego kąta dośrodkowywał Górski, a pozostawiony bez krycia A.Kowalczyk wepchnął futbolówkę do siatki z najbliższej odległości. Bliscy podwyższenia prowadzenia gospodarze byli w 63 minucie ale po wrzutce M.Dudzińskiego, uderzenie Węglarza zablokował jeden z rywali. Potem dwie szanse mieli z kolei chłopcy Jana Cyniewskiego ale Wołczyk o centymetry chybił z rzutu wolnego, a po wrzucie z autu Dziuby i przedłużeniu piłki przez Krzywdę, z bliska wprost w bramkarza główkował Wołczyk. Mecz dobiegał już końca i wydawało się, że miejscowi dowiozą jednobramkowe prowadzenie do ostatniego gwizdka arbitra ale grająca coraz bardziej ofensywnie Jutrzenka nadziała się na dwie kontry, które w tylko sobie znany sposób zmarnowali piłkarze Pogoni. W 83 minucie grający szkoleniowiec Marcin Dudziński już od połowy boiska gnał samotnie z piłką w kierunku Dominika. Sprytnie minął sternika bramki Jutrzenki ale to co uczynił potem będzie mu się śniło jeszcze długo. Mając przed sobą pustą bramkę, posłał futbolówkę wysoko ponad poprzeczką! Nie minęły kolejne dwie minuty, a w podobnej sytuacji znalazł się G.Dąbrowski ale i jemu nie udało się trafić do siatki. Po tych okazjach kibicom na trybunach nasuwało się słynne powiedzenie o niewykorzystanych sytuacjach i walcząca ambitnie do samego końca Jutrzenka wcieliła je w życie. W 89 minucie precyzyjną wrzutkę na długi słupek z rzutu rożnego posłał Stolarz, a schowany za defensorami Dziuba wcisnął głową futbolówkę do siatki i remis stał się faktem.

Podział punktów nie zadowala żadnej ze stron. Piłkarze obu zespołów zostawili na boisku sporo zdrowia, a najbardziej boleśnie odczuli to Łukasz Kowalczyk, który w 66 minucie z powodu urazu musiał opuścić boisko oraz Marcin Dudziński, który w jednym ze starć stracił zęba!

To, że Pogoń nie wygrała tego meczu pańscy podopieczni zawdzięczają między innymi panu. W końcówce zmarnowaliście dwie znakomite okazje by powiększyć prowadzenie. Nie od dziś jednak wiadomo, że niewykorzystane sytuacje... - Pozwolę sobie dokończyć... niewykorzystane sytuacje się mszczą. Pamiętam oczywiście obie te sytuacje. W pierwszej znalazłem się sam na sam z bramkarzem, udało mi się go już minąć ale do pustej bramki niestety nie trafiłem. Podobnie zresztą jak Grzesiek Dąbrowski, który znakomicie wyszedł do prostopadłej piłki. Konsekwencje przyszły w samej końcówce. Po stałym fragmencie gry straciliśmy gola, który pozbawił nas dwóch punktów - mówił ze skruchą w głosie Marcin Dudziński. Dla obu drużyn, uznawanych za faworytów ligi dzisiejszy mecz był okazją by doszusować do szerokiej czołówki tabeli. Remis udaremnił jednak te zamiary. - No niestety, dziś byliśmy naprawdę blisko zwycięstwa. Niemniej jednak na początku sezonu mieliśmy spore trudności z niektórymi elementami gry. Dziś jest już lepiej choćby z utrzymywaniem się przy piłce ale wciąż brakuje nam konsekwencji, płynności w przeprowadzanych akcjach i wciąż mamy problemy ze zdobywaniem punktów, punktów które są nam bardzo potrzebne bo jak sam pan wspomniał, niektórzy uznają nas za faworytów A klasy i w sumie jako spadkowicz z wyższej ligi trudno takim faworytem nie być. Poza tym, wciąż nie dysponujemy optymalnym składem. Poważny wypadek przytrafił się snajperowi Pawłowi Oleksemu, który z pęknięciem podstawy czaszki o grze w piłkę może niestety zapomnieć, brakuje nam też dwóch kluczowych środkowych obrońców, którzy prawdopodobnie spowodowaliby że nie tracilibyśmy aż tylu bramek - analizował szkoleniowiec miechowian. 

- W pierwszej połowie to Jutrzenka była stroną dominującą, oddaliśmy kilka minimalnie niecelnych strzałów, a boli szczególnie ten Krzysia Domagalskiego, który tuż przed przerwą pomylił się dosłownie o centymetry. Po tej pierwszej połowie mogliśmy prowadzić 1:0 i to po grze, z której naprawdę byłem zadowolony. Po przerwie staraliśmy się konsekwentnie kontynować grę z pierwszej odsłony ale to rywalowi wyszła jedna kontra i nie mieliśmy już czego bronić - relacjonował tuż po meczu Jan Cyniewski. - Ofensywna gra spowodowała, że w końcówce rywal miał dwie świetne okazje do podwyższenia prowadzenia ale obie zmarnował. My jednak za wszelką cenę chcieliśmy doprowadzić choćby do remisu i to nam się udało w samej końcówce. Niemniej jednak nie można zapomnieć, że przy odrobinie szczęścia, w doliczonym czasie gry mogliśmy jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Remis uważam jednak za cenną zdobycz - zakończył szkoleniowiec gości.

- Drużyna dała z siebie o wiele więcej niż w przegranym w weekend pojedynku z Prądniczanką. Moim zdaniem lepiej funkcjonowała też linia obrony, a gola straciliśmy w trochę pechowy i przypadkowy sposób - rozpoczął analizę meczu Mirosław Dominik. - Nie da się też ukryć, że ta druga połowa wyglądała w naszym wykonaniu lepiej niż pierwsza, gra bardziej nam się kleiła, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji noi przede wszystkim uratowaliśmy remis. Duża w tym zasługa Michała Stolarza, który precyzyjnie dośrodkował z rzutu rożnego, a "Dziubek" umiejętnie dostawił głowę doprowadzając do wyrównania. Dla Mirosława Dominika dzisiejszy występ był debiutem w barwach Jutrzenki. Czyżby Dominik z Krzoską bronili do popełnienia pierwszego błędu? (Krzosce przytrafił się błąd przy jednym z goli w meczu z Prądniczanką). - Nie nie, to że dziś wystąpiłem to po prostu pomysł szkoleniowca, który postanowił dziś dać odpocząć Krzosce. Łukasz jest znakomitym bramkarzem ale trener postanowił dać szansę mi i robiłem wszystko by ją wykorzystać. Między mną, a Łukaszem nie ma jakiejś rywalizacji, znamy się dobrze jeszcze z czasów gry w Szreniawie Koszyce i jesteśmy dobrymi kolegami. Uważam że jest on na tą chwilę bramkarzem numer jeden, a ja poważną rywalizację zamierzam podjąć po zimowym okresie przygotowawczym - zapowiadał golkiper gości. - W Jutrzence mam okazję wziąć się wreszcie do pracy. Od niepamiętnych czasów mam wreszcie treningi bramkarskie, które w Jutrzence prowadzi trener Andrzej Mika. W poprzednim klubie, w Juvenii Prandocin o takich zajęciach nie było mowy, poza tym tam treningi odbywały się raz w tygodniu, a w Giebułtowie trzeba odbyć w tygodniu trzy jednostki treningowe.

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

Niewykorzystane sytuacje się mszczą

instalacje tryskaczowe | biegówki Gdańsk | przesyłki ekspresowe | piłka nożna | forum kulturystyka | trampolina | Oase | sopot noclegi | psycholog łódź | agencja celna łódź | pralki | bezpłatne ogłoszenia | pisanie prac licencjackich tanio | dna moczanowa | antywirusy | Kalkulator kredytu | Sklep sportowy |
  Kuchenki mikrofalowe